Sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstw w czasach koronawirusa
3,6 punktu na 10 możliwych – tak polskie firmy oceniają
swoją obecną kondycję, jak wynika z badania zrealizowanego przez Centrum Monitoringu Sytuacji
Gospodarczej w pierwszej połowie kwietnia br. na grupie 500 firm. Ponad trzy czwarte ankietowanych
przedsiębiorstw ma bufory płynnościowe na co najwyżej trzy miesiące. Prawie 70 proc. badanych firm
uważa, że przepisy w zakresie instrumentów pomocowych są niejasne, ponad połowa wskazuje też na
nadmiar biurokracji, a 42 proc. na brak wsparcia ze strony urzędników.

- Respondenci oceniają kondycję
swoich firm w skali od 0 do 10 na 3,6. Łącznie negatywne oceny sformułowało 55,2 proc. (oceny od 0
do 4). Z tego aż 16,4 proc. firm ocenia kondycję swojej firmy bardzo źle (0). Ale są również
pozytywne oceny, łącznie to 18,9 proc. (oceny w przedziale od 6 do 10). Jedynie (lub aż) 1,1 proc.
dało najwyższą ocenę (10, bardzo dobrze). Są więc branże i firmy, które w obecnej sytuacji radzą
sobie całkiem dobrze, ale te firmy są w mniejszości.
- Samozatrudnieni i
mikro firmy gorzej oceniają kondycję swojej firmy, odpowiednio 2,9 i 3,4. W dużych firmach
(zatrudniających powyżej 250 osób) średnia ocen jest nawet po stronie pozytywnej
(5,3).
- Spośród branż najgorsza kondycja jest w usługach dla ludności
(kosmetyczne, fryzjerskie) - 2,2 i w turystyce, gastronomii - 1,7. Lepsze oceny są w handlu - 4,6,
produkcji - 4,3 i budownictwie - 5,1.
- Firmy gorzej od własnej sytuacji
oceniają stan branży, czy całej gospodarki, tutaj ocena w skali 0-10 wyniosła odpowiednio: 3,0 i
2,9.
- Zgodnie z oczekiwaniami, obecna kondycja firm jest zdeterminowana
koronakryzysem. Aż 76,1 proc. respondentów uważa, że epidemia koronawirusa negatywnie wpłynęła na
ich biznes. Średnia ocena w skali 0-10 to 2,4.
- Większość firm (94
proc.) oczekuje spadku przychodów w kwietniu, średni (nie ważony) spadek ok. 55 proc. Ok. 88 proc.
oczekuje zmniejszenia zatrudnienia, średnia deklarowana redukcja zatrudnienia to 15,5
proc.
- Największe spadki przychodów są oczekiwane w małych firmach (72
proc. dla samozatrudnionych wobec 33 proc. w dużych firmach). Podobnie jest w przypadku redukcji
zatrudnienia. Duże firmy średnio taka redukcję oczekują 7 proc., podczas gdy w mikrofirmach to 16,6
proc. Duży spadek zakładają też średnie firmy (50-249 zatrudnionych), tj. 15,3 proc. Ten segment
stanowi duże zagrożenie dla gospodarki, gdyż dla średnich firm zakres instrumentów pomocowych jest
dużo mniejszy i zwolnienia w takiej skali, jak oczekiwane, odbiłyby się dużym wzrostem bezrobocia.
- Oczekiwany średni spadek zatrudnienia w maju to 18,5 proc. r/r, a dla
przychodów to ok. 56 proc.
- Najczęściej wskazywaną przyczyną złej
sytuacji firm jest spadek popytu, dopiero na drugim miejscu jest zamknięcie gospodarki. Na trzecim
miejscu jest są zatory płatnicze, co wskazuje, jak ważnym problemem jest płynność
firm.
- Ponad 3/4 firm ma bufory płynnościowe tylko co najwyżej na 3
miesiące, przy czym połowa z nich (tj. 38,3 proc. ogółu) nie przetrwa miesiąca. Ok. 10 proc. już
utraciła płynność, 7 proc. przetrwa 2 tygodnie, a 21,1 proc. maksymalnie miesiąc. Ok. 8 proc. ma
bufory na więcej niż pół roku.
- Im mniejsza firma, tym większe problemy
z płynnością. Wśród dużych firm ok. 59 proc. deklaruje bufory na ponad 3 miesiące. W przypadku
samozatrudnionych i mikrofirm jest to tylko ok. 15 proc. W przypadku samozatrudnionych 27 proc. już
utraciło płynność, a ok. 12 proc. nie przetrwa miesiąca. 46 proc. deklaruje, że może przetrwać od 1
do 3 miesięcy.
- Najmniejsze bufory płynnościowe mają firmy z branży
usług dla ludności, tj. kosmetyczne i fryzjerskie. Te firmy w planie otwierania gospodarki są na
końcu, ale należy zakładać, że te firmy tak długo nie przetrwają. Podobnie jest z turystyką i
gastronomią.

- Najlepiej ocenianym instrumentem pomocowym jest umorzenie
ze składek ubezpieczeniowych (81 proc. respondentów wskazało ten instrument). Kolejne są już
rzadziej wskazywane. Ok. 44 proc. respondentów wskazuje na dopłaty do wynagrodzeń, a ok. 37 proc. na
odroczenie zaliczek PIT.
- Ponad 69 proc. wskazuje na niejasność
przepisów w zakresie instrumentów pomocowych. Tarcza antykryzysowa jest zbyt skomplikowana. 56 proc.
firm wskazuje też na nadmiar biurokracji, a 42 proc. na brak wsparcia ze strony
urzędników.
- Spośród instrumentów nie wprowadzonych przez rząd, a
postulowanych przez organizacje pracodawców, firmy chcą uwolnienia VAT na split-payment, szerszego
zakresu dopłat do wynagrodzeń i szerszego umorzenia składek na ubezpieczenia.
- Firmy są zdezorientowane w zakresie daty powrotu sytuacji do normalności. Prawie 38 proc.
nie wie, kiedy nastąpi otwarcie gospodarki. Ponad 26 proc. twierdzi, że będzie to później niż na
początku lipca. Jest to raczej wyrazem rezygnacji, gdyż tak długie zamknięcie gospodarki może
wywołać głęboką recesję. Jedynie ok. 5 proc. wskazuje na maj, 15 proc. na czerwiec, a 16 proc. na
lipiec.
Kluczowe wnioski z badania:
- 55,2 proc. respondentów
negatywnie ocenia kondycję swoich firm (w skali 0-10 średnia ocen to 3,6)
- Firmy przewidują średni spadek przychodów o ok. 55 proc., a zatrudnienia – o ok. 15,5
proc.
- Małe, usługowe firmy mają bardzo duże problemy z płynnością
finansową
- Przepisy zawarte w tzw. tarczy antykryzysowej są
skomplikowane i biurokratyczne
- Kwestia terminu otwarcia gospodarki
budzi ogromną niepewność polskiego biznesu
|
CMSG tworzą główni ekonomiści organizacji tworzących Radę Przedsiębiorczości, dodatkowo
grupa współpracuje z Instytutem Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, a także
z ekonomistami z fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz firmy Capital Strategy. Opinie CMSG i
wyniki badań grupy są przekazywane Radzie Przedsiębiorczości. Opinie CMSG są niezależnymi opiniami
eksperckimi i nie muszą pokrywać się ze stanowiskami podmiotów reprezentowanych przez ekonomistów
skupionych w Radzie.
Eksperci CMSG: prof. Elżbieta Adamowicz - z Instytutu Rozwoju
Gospodarczego SGH, dr Mirosław Bieszki - Doradca Ekonomiczny Związku Przedsiębiorstw Finansowych w
Polsce, dr Sonia Buchholtz – ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan, prof. Stanisław Gomułka -
Główny Ekonomista Business Centre Clubu, dr Janusz Jankowiak - Główny Ekonomista Polskiej Rady
Biznesu, Stefan Kawalec - Capital Strategy, Łukasz Kozłowski - Główny Ekonomista Federacji
Przedsiębiorców Polskich, dr Aleksander Łaszek - Główny Ekonomista Fundacji Forum Obywatelskiego
Rozwoju, Piotr Soroczyński - Główny Ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, dr Sławomir Dudek -
Główny Ekonomista Pracodawców RP i koordynator grupy.Źródło: Centrum Monitoringu
Sytuacji Gospodarczej. Badanie przeprowadzono w dn. 9-17.04.2020 r. metodą CAWI. N=500 (w tym
kompletnych ankiet N’=447). Kwestionariusz rozesłano do firm członkowskich i współpracujących z
organizacjami zrzeszonymi i współpracującymi z Radą Przedsiębiorczości. Przy opracowaniu wyników
badania współpracowali także dr hab. Marcin Kawiński i dr Robert Marczak z SGH w
Warszawie. dodano: 2020-04-21 07:08:40
|